Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!


Archive for Listopad, 2009

Green Day

sobota, Listopad 28th, 2009

AvE Green Day :)
Mówię wam ostatnio zwariowałam na ich punkcie!! Są tacy świetni! A ich muza to cudo. Ostatnio oglądałam zdjęcia z ich koncertu w Katowicach (dlaczego mnie tam nie było ;( )… Niewiem który z nich wyszedł w stroju różowego króliczka z wyborową w dłoni? Coś mi się zdaje że to Tre Cool bo tylko on jest do tego zdolny :P:P.
A co do ‘ zdolnych ‘ ludzi. Jak można nienawidzić Green Day’a??!! No wiadomo. Niestety istanieją fani tej pseudo- punk’ówy Avril… Odkąd Billie Joe Armstrong powiedział że nie gra ona prawdziwego rocka i że jest najbardziej komercyjną i udającą ( co jej niewchodzi) rockmanke osobą, jej fani obrazili się się na Green Day’a… Oj biedacy. Wybaczcie ale ona jest chora. ” Nigdy nie będę chodzić w krótkich spódniczkach z cyckami na wierzchu!!”. A tu możemy zobaczyć ją w pięknej rozbieranej sesji do Maxim’a. Nieee, Avril ty niejesteś ździrą… Jesteś wiecej niż ździrą!! Dobra szkoda mi na nią klawki :).
Kurde chciałabym żeby Green Day jeszcze raz zagrał w Polsce. Zrobiłabym chyba wszystko. Dla nich. Dla Green Day’a. Billiego. Mike’a. Tre Cool’a. Reszty. Kurde zrobić sobie chociaż z nimi zdjęcie. Albo zdobyć autograf. O mamo… chyba bym umarła ze szczęścia. Nie mówiąc o Ece. Zdjęcie z Billim Eka :P:P. Czy mogłoby być dla Ciebie coś cudowniejszego? No może dla mnie autograf i zdjęcia z Tre Coolem :P:P. Oddać więcej niż wszystko :):).
A teraz: szczyty naszych marzeń ( moich i Eki )
1. Mieć własny zespół.
2. Być sławnym na skalę światową.
3. Zagrać wspólną trasę koncertową z Green Day’em.
4. Wiele, wiele więcej.
5. Et cetera :):)
A jakie są wasze marzenia? Powiedzcie!! Opublikuję najciekawsze :). Bo każdy z nas… musi marzyć…

(więcej…)

haha

niedziela, Listopad 22nd, 2009

Hahaha wszystko na dobrej drodze
Tak!! Wszystko powoli układa się w jedną całość. Może do czegoś dojdzie? Hihi… byłoby cudownie:). Gdybyśmy odniosły sukces… marzenie!!! Podcierać się dolarami :P:P. Gdyby tylko to wszystko tak łatwo się układało… Eh… Ma ktoś pod ręką czarodziejską różdżkę?
Dobra za bardzo się rozmarzyłam. Dzisiaj był sprawdzian z matmy. Dosyć łatwy :). Po tej lekcji (matmy) poszłam do domu. Musiałam iść do (nienawidze tego) lekarza. Oczywiście jestem zdrowa… no i na cholere było łazić po mrozie? Tylko zmarzłam. Teraz to się mogę rozchorować :P.
No czemu nie dajecie mi komentarzy? Dlaczego nie dajecie swoich pojechanych marzeń? Nie wierze że nie macie :o! Przecież każdy ma takie marzenia :). Ja też. Możecie się przekonać o tym w ostatniej notce. Green Day ( rozmarzenie)… jest taki cudnowny!!
Do zobaczenie ( do przeczytania) w następnej notce ^_^

(więcej…)

Misiowy

niedziela, Listopad 22nd, 2009

Od razu mówię: misiowy to nowe słówko wymyślone przez Ekę. Zostało one wymyślone podczas wymieniania się animacjami z Green Day’em . Na jednej z nich możemy podziwiać Billie’go wydzierającego się do kamery. Ale nie chodzi o niego ale… Tre Cool’a podskakującego za nim jak misio . Stąd nazwa misiowy.
Co do minionej niedzieli, była ona całkiem niezła. Wybrałam się do kina do Galerii Kazimierz, po to, aby obejrzeć ostatni seans Harry’ego Potter’a i Czary Ognia. Film jest świetny poza tym że… byłam sama na sali. Taki wiem że to trochę dziwne! Miałam przynajmniej dla siebie duuużo miejsca ;). Rozwaliłam się na 3 fotelach. Jeden służył mi jako podnóżek . Do filmu nic nie mam… tylko najbardziej denerwowała mnie (szpecąca wszystko) twarz panny Emmy Szmatson. Nie rozumiem jak taki debil bez gustu się tam znalazł? Kiedy już nawet fajnie wygląda, spieprzy to jakimiś trampkami albo pieprzonym detalem… Najbardziej podobała mi się scena w której Harry siedzi w wannie :P:P. Jęcząca Marta mnie po prostu dobijała. Jak ona się do niego… a raczej jak ona Go podrywała :P:P. Może w sobotę pójdę z Eką i Agą do kina .
Aha sorry za tak rzadkie pisanie notek. Nie dość że komp mi się wali, to jeszcze kuzynek do mnie przyjechał :/. Dlaczego ja mam takiego do nich pecha? Zawsze, kiedy muszę coś zrobić oni wpieprzają się do mnie i oczywiście wyganiają sprzed kompa. Dzisiaj w szkole były straszne pustki. U nas w klasie było tylko 11 osób. Jamba powiedziała nam, że jeśli dziś w nocy temperatura spadnie po niżej – 20 stopni, mamy nie przychodzić do szkoły. Dlatego ja nie idę :P:P. Po co skoro w nocy będzie chyba – 26? Nie ma mnie .
Co do Green Day’a obsesja trwa dalej ;P. Cały czas tylko myślę o ich koncercie. Ale nie tylko dlatego! Mam się spotkać z przyjaciółką mojej przyjaciółki, która ma krawat Billie’go!! Ja na początku nie mogłam w to uwierzyć! Złapała Go podczas koncertu Green Day’a w Katowicach! Możecie o tym przeczytać na necie, a poza tym przebieg z koncertu znajdziecie w linkach . Kurcze ale miała farta!!! Mieć jego krawat to jakiś cud!! Jak Go zobacze to się chyba popłaczę! Buziaki :*!!

(więcej…)

Pojadę

niedziela, Listopad 22nd, 2009

Sorki, że w ostatniej notce było dużo nie zrozumiałych „?”. Wszystko przez to że net mi się zepsuł i notki muszę pisać na Wordzie.
Dzisiaj jest dzień, na który czekałam. Zobaczę krawat Billie’go!! Rany trochę się boję… nie chcę się poryczeć ze szczęścia :P. Cieszę się też z powodu dnia wczorajszego! Dogadałam się z tatą i… powiedział, że pojedzie z nami na koncert Green Day’a!! Istnieje tylko pewien szczegół… czy on się w ogóle odbędzie? Pragnę tego z całego serca. Nie warto pytać, dlaczego… po prostu ten zespół mnie tak cholernie nakręcił, że wytrzymać nie mogę. Znam wszystkie ich piosenki na pamięć, znam ich daty urodzin, całe biografie. Nie wiem skąd mi się to wzięło. Ostatnio ich muza wpływa na mnie… tak jakby… kojąco ;). Ja nie robię sobie jaj, po prostu tak jest. Uspokaja mnie, pomaga… Pewnie myślicie, że jestem dziwna. Oznajmiam wszem i wobec: JESTEM DZIWNA!!
Kurde mówię wam mam poważny „ życiowy” problem :P. Jakie glany mam sobie kupić? Polećcie mi coś no… Nie wiem czy zwykłe czarne, czy takie zajebiste białe w krowie czarne łaty? No wiecie, lubię być oryginalna, ale zastanawiam się czy to nie przesada :D. Do tego czacha i daje czadu z „ Być albo nie być?”… No dobra trochę mnie poniosło :). Ale jakąś czaszkę muszę sobie skombinować. I jakieś łańcuchy do spodni… ale na pewno nie takie jak ma Blog 27! No bo wybaczcie, to jest już czysta wiocha! Tu walniemy jakiś złoty, tu srebrny, tu gacie po tacie, jakaś czaszka, mini trampeczka i… wiocha a la Blog 27 gotowa!
Co do wiochy… wczoraj ujrzałam coś tak niesamowicie podobnego ( stylem ubierania oczywiście), do Bloga 27, że aż mnie zatkało! Jakieś wiesiowe, różowe (RÓŻOWE!!) glany, jakieś wieśniackie dresy i pełno zawieszek! A więc dzisiejsze motto to:
„ Nie dotykajmy Ali i Toli bo zarazimy się Syfilisem!!”

(więcej…)

Nie typowo

niedziela, Listopad 22nd, 2009

Dzisiejsza notka jest protestem dla pustych, plastikowych, różowych Barbie. Takim maszkarom mówimy stanowcze: NIE!! Nie chcemy patrzeć na to jakże ohydne i niesmaczne zjawisko. Dla naszej, bardziej normalnej i stanowczej grupy czyli: rockmanów, metalów, punkowców i reszty stanowi to problem i powód do depresji ( depresja spowodowana głupotą takich pustych lal jak: Britney, Avril czy Blog 27)… Dlatego mówię tu do skrzywdzonego społeczeństwa: ignorujmy i zarazem tępmy głupie pustaki!! Pustak to rzecz dla nas tak niezrozumiała… Dlaczego my (wymienieni powyżej) jesteśmy tępieni i niezauważani? Uważa się, że jesteśmy marginesem ze względu na sposób ubierania i słuchanej muzyki! Spójrzcie zatem na te różowe i bezmózgie masy, słuchające najgorszego rodzaju muzyki, nie posiadającego przekazu, ani też sensu. Dziwicie się pewnie dlaczego o tym mówię. Wszędzie mówi się o tolerancji zauważyliście? No i gdzie ta tolerancja?! Ona się nas do cholery nie tyczy! „ Tolerujmy ludzi o innym ubiorze, i innym usposobieniu”… Chyba zapomniano jednak o tym!! Jesteś ubrana na czarno, jesteś satanistą, masz czarno wymalowane oczy i paznokcie, nie jesteś normalna!! Mam gdzieś taką tolerancję. Nigdy nas nie tolerowano. I nie będzie się zapewne.
Na pewno wielu z was zgodzi się ze mną. Nie ma sposobu na głucho zaślepiony Barbie prawda? Skoro o sposobie mowa… napiszcie jaka najlepsza byłaby kara dla laleczek? Taka na maksa wykręcona i… hehe. Wybór należy do was i do waszej wyobraźni. Ja najchętniej wsadziłabym wszystkich do pokoju bez klamek. Wątpie jednak w to, żeby zadziałało. No bo pustaka chyba nie da się nawrócić. Niestety.

(więcej…)