Hahaha wszystko na dobrej drodze
Tak!! Wszystko powoli układa się w jedną całość. Może do czegoś dojdzie? Hihi… byłoby cudownie:). Gdybyśmy odniosły sukces… marzenie!!! Podcierać się dolarami :P:P. Gdyby tylko to wszystko tak łatwo się układało… Eh… Ma ktoś pod ręką czarodziejską różdżkę?
Dobra za bardzo się rozmarzyłam. Dzisiaj był sprawdzian z matmy. Dosyć łatwy :). Po tej lekcji (matmy) poszłam do domu. Musiałam iść do (nienawidze tego) lekarza. Oczywiście jestem zdrowa… no i na cholere było łazić po mrozie? Tylko zmarzłam. Teraz to się mogę rozchorować :P.
No czemu nie dajecie mi komentarzy? Dlaczego nie dajecie swoich pojechanych marzeń? Nie wierze że nie macie :o! Przecież każdy ma takie marzenia :). Ja też. Możecie się przekonać o tym w ostatniej notce. Green Day ( rozmarzenie)… jest taki cudnowny!!
Do zobaczenie ( do przeczytania) w następnej notce ^_^
Archive for Listopad 22nd, 2009
haha
niedziela, Listopad 22nd, 2009Misiowy
niedziela, Listopad 22nd, 2009Od razu mówię: misiowy to nowe słówko wymyślone przez Ekę. Zostało one wymyślone podczas wymieniania się animacjami z Green Day’em . Na jednej z nich możemy podziwiać Billie’go wydzierającego się do kamery. Ale nie chodzi o niego ale… Tre Cool’a podskakującego za nim jak misio . Stąd nazwa misiowy.
Co do minionej niedzieli, była ona całkiem niezła. Wybrałam się do kina do Galerii Kazimierz, po to, aby obejrzeć ostatni seans Harry’ego Potter’a i Czary Ognia. Film jest świetny poza tym że… byłam sama na sali. Taki wiem że to trochę dziwne! Miałam przynajmniej dla siebie duuużo miejsca ;). Rozwaliłam się na 3 fotelach. Jeden służył mi jako podnóżek . Do filmu nic nie mam… tylko najbardziej denerwowała mnie (szpecąca wszystko) twarz panny Emmy Szmatson. Nie rozumiem jak taki debil bez gustu się tam znalazł? Kiedy już nawet fajnie wygląda, spieprzy to jakimiś trampkami albo pieprzonym detalem… Najbardziej podobała mi się scena w której Harry siedzi w wannie :P:P. Jęcząca Marta mnie po prostu dobijała. Jak ona się do niego… a raczej jak ona Go podrywała :P:P. Może w sobotę pójdę z Eką i Agą do kina .
Aha sorry za tak rzadkie pisanie notek. Nie dość że komp mi się wali, to jeszcze kuzynek do mnie przyjechał :/. Dlaczego ja mam takiego do nich pecha? Zawsze, kiedy muszę coś zrobić oni wpieprzają się do mnie i oczywiście wyganiają sprzed kompa. Dzisiaj w szkole były straszne pustki. U nas w klasie było tylko 11 osób. Jamba powiedziała nam, że jeśli dziś w nocy temperatura spadnie po niżej – 20 stopni, mamy nie przychodzić do szkoły. Dlatego ja nie idę :P:P. Po co skoro w nocy będzie chyba – 26? Nie ma mnie .
Co do Green Day’a obsesja trwa dalej ;P. Cały czas tylko myślę o ich koncercie. Ale nie tylko dlatego! Mam się spotkać z przyjaciółką mojej przyjaciółki, która ma krawat Billie’go!! Ja na początku nie mogłam w to uwierzyć! Złapała Go podczas koncertu Green Day’a w Katowicach! Możecie o tym przeczytać na necie, a poza tym przebieg z koncertu znajdziecie w linkach . Kurcze ale miała farta!!! Mieć jego krawat to jakiś cud!! Jak Go zobacze to się chyba popłaczę! Buziaki :*!!
Pojadę
niedziela, Listopad 22nd, 2009Sorki, że w ostatniej notce było dużo nie zrozumiałych „?”. Wszystko przez to że net mi się zepsuł i notki muszę pisać na Wordzie.
Dzisiaj jest dzień, na który czekałam. Zobaczę krawat Billie’go!! Rany trochę się boję… nie chcę się poryczeć ze szczęścia :P. Cieszę się też z powodu dnia wczorajszego! Dogadałam się z tatą i… powiedział, że pojedzie z nami na koncert Green Day’a!! Istnieje tylko pewien szczegół… czy on się w ogóle odbędzie? Pragnę tego z całego serca. Nie warto pytać, dlaczego… po prostu ten zespół mnie tak cholernie nakręcił, że wytrzymać nie mogę. Znam wszystkie ich piosenki na pamięć, znam ich daty urodzin, całe biografie. Nie wiem skąd mi się to wzięło. Ostatnio ich muza wpływa na mnie… tak jakby… kojąco ;). Ja nie robię sobie jaj, po prostu tak jest. Uspokaja mnie, pomaga… Pewnie myślicie, że jestem dziwna. Oznajmiam wszem i wobec: JESTEM DZIWNA!!
Kurde mówię wam mam poważny „ życiowy” problem :P. Jakie glany mam sobie kupić? Polećcie mi coś no… Nie wiem czy zwykłe czarne, czy takie zajebiste białe w krowie czarne łaty? No wiecie, lubię być oryginalna, ale zastanawiam się czy to nie przesada :D. Do tego czacha i daje czadu z „ Być albo nie być?”… No dobra trochę mnie poniosło :). Ale jakąś czaszkę muszę sobie skombinować. I jakieś łańcuchy do spodni… ale na pewno nie takie jak ma Blog 27! No bo wybaczcie, to jest już czysta wiocha! Tu walniemy jakiś złoty, tu srebrny, tu gacie po tacie, jakaś czaszka, mini trampeczka i… wiocha a la Blog 27 gotowa!
Co do wiochy… wczoraj ujrzałam coś tak niesamowicie podobnego ( stylem ubierania oczywiście), do Bloga 27, że aż mnie zatkało! Jakieś wiesiowe, różowe (RÓŻOWE!!) glany, jakieś wieśniackie dresy i pełno zawieszek! A więc dzisiejsze motto to:
„ Nie dotykajmy Ali i Toli bo zarazimy się Syfilisem!!”
Nie typowo
niedziela, Listopad 22nd, 2009Dzisiejsza notka jest protestem dla pustych, plastikowych, różowych Barbie. Takim maszkarom mówimy stanowcze: NIE!! Nie chcemy patrzeć na to jakże ohydne i niesmaczne zjawisko. Dla naszej, bardziej normalnej i stanowczej grupy czyli: rockmanów, metalów, punkowców i reszty stanowi to problem i powód do depresji ( depresja spowodowana głupotą takich pustych lal jak: Britney, Avril czy Blog 27)… Dlatego mówię tu do skrzywdzonego społeczeństwa: ignorujmy i zarazem tępmy głupie pustaki!! Pustak to rzecz dla nas tak niezrozumiała… Dlaczego my (wymienieni powyżej) jesteśmy tępieni i niezauważani? Uważa się, że jesteśmy marginesem ze względu na sposób ubierania i słuchanej muzyki! Spójrzcie zatem na te różowe i bezmózgie masy, słuchające najgorszego rodzaju muzyki, nie posiadającego przekazu, ani też sensu. Dziwicie się pewnie dlaczego o tym mówię. Wszędzie mówi się o tolerancji zauważyliście? No i gdzie ta tolerancja?! Ona się nas do cholery nie tyczy! „ Tolerujmy ludzi o innym ubiorze, i innym usposobieniu”… Chyba zapomniano jednak o tym!! Jesteś ubrana na czarno, jesteś satanistą, masz czarno wymalowane oczy i paznokcie, nie jesteś normalna!! Mam gdzieś taką tolerancję. Nigdy nas nie tolerowano. I nie będzie się zapewne.
Na pewno wielu z was zgodzi się ze mną. Nie ma sposobu na głucho zaślepiony Barbie prawda? Skoro o sposobie mowa… napiszcie jaka najlepsza byłaby kara dla laleczek? Taka na maksa wykręcona i… hehe. Wybór należy do was i do waszej wyobraźni. Ja najchętniej wsadziłabym wszystkich do pokoju bez klamek. Wątpie jednak w to, żeby zadziałało. No bo pustaka chyba nie da się nawrócić. Niestety.
Wszystkiego po trochę :)
niedziela, Listopad 22nd, 2009Dziękuję wam na wstępie za to, że rozumiecie potrzeby metali i innej normalnej młodzieży. Dziękuję Bambolince za pomysł wkręcenia ich w Jackass… Może to dałoby się załatwić? No wiesz jakiś mailik, list i Barbie załatwione :P. Zresztą mogę ją wkręcić w jakiś mój pomysł :)! Od czego jest Caa-Boom Team? Nasze motto: „Rozwalmy to, a za resztę weźmiemy się później”!!
Mam problemy! I to „poważne”… Mam obsesję na punkcie Green Day!! Wiem wszystko o nich. Daty urodzenia, gdzie dorastali a nawet ich ulubiony papier toaletowy ( to odkryłam całkiem przypadkiem :P:P). Najgorsza jest myśl że ja wiem o nich wszystko, a oni nie wiedzą o moim istnieniu! No i gdzie ta cholerrna sprawiedliwość? Chcę ich spotkać do huuuja… Przecież taka cudowna muzyka… nie wychodzi z dupy no nie? „To ma niesamowity przekaz, coś co pomaga zrozumieć świat” tak wyraził się o zespole Green Day Russel Crowe. Kiedy wczoraj oglądnęłam „Bullet In A Bible” zatkało mnie! Oni naprawdę mają coś takiego… co… co… no kurwa nie wiem jak się wyrazić. Kiedy słucham ich muzy mam ochotę wyciągnąć dłonie i krzyczeć jak na koncercie „ AVE GREEN DAY!!”. A co wy sądzicie o ich muzie? Piszcie mi w komentach :)!
Co do wcześniej wspomnianego Jackass, kolega ma oryginalną deskorolkę zaprojektowanę przez Bam’a Marger’e! Po prostu cudo, którego nie da się opisać. Kiedy na niej jechałam nie wjechałam w słup ani razu ( co zazwyczaj zaliczam :P)… Niewiem magia czy co… Bo kiedy nie wjeżdżam w słup to tylko magia musi być :D:D!
Dzisiaj na Słowiankach uczyliśmy się kroków Kopanicy. Strasznie trudne! Na szczęście udało mi się pod koniec to jakoś opanować… Nogi się czasami mieszają zwłaszcza jak się tańczy obok Palca :P:P.
Ta notka jest szczególna. Dlaczego? Niewiem :P:P
AvE Jackass & Green Day :)
