Uważaj na materialistów! Czają się wszędzie!!!…
Właściwie to nie wiem od czego powinnam zacząć. No dobra zacznę tak… Zastanawiam się nad zerwaniem. Leci Nam już piąty miesiąc i dopiero teraz zdaję sobie sprawę, że GO nie kocham. Ciągle wspominam A***, który dawał mi tyle szczęścia i radości. Za tym skurwielem, który mnie tak zranił. Mam zajebistego chłopaka to po co rozmyślam o tamtym?! Dlaczego jestem taką popierdoloną materialistką?! Być z chłopakiem tylko dla własnych korzyści to naprawdę trzeba być nienormalną! I ja taka jestem. I najgorsze jest to, że prawdopodobnie dobrze mi z tym! Tylko nie zwracam uwagi na to, że GO ranię. Ale skoro mnie już tyle osób zraniło to czy ja nie mogę odpłacić im się pięknym a nadobne?! Dlaczego we mnie jest tyle nienawiści? A podobno jestem wieczną optymistką… Więc z jakiego powodu obrażam w tej notce własną osobę? Nie wiem… Może Ty mi pomożesz?
