Czemu kochają nas Ci, których miłości nam nie potrzeba?
Witam, witam. Pozmieniało się u mnie mnóstwo. Póki co siedzę w Anglii i co? I podoba mi się tu. U braciszka mojego kochanego i jego żony.
Z chłopakiem, z ktróym byłam 11 miesięcy się rozstałam. Źle mi trochę teraz, ale… ale dam sobie radę. Silna jestem przecież, no nie?;)
Mam już trochę tych latek, a mimo to czasem zachowuję się jak bachor. Wiecie na co ich namówiłam, żeby mi kupili? Kolorowe naklejki w mkształcie gwiazdek i ołowki oblepione kolorowymi brokatami. Czuję się tutaj naprawdę jak dziecko;)
Nawet nie chcę wracać do mojego miasta, tam gdzie są wspomnienia i znajomi ludzie. Tutaj jest fakntastycznie. Dla każdego jestem obca, nikt mnie nie zna. Więc nawet nie mam się czym przejmować. I to mi pasuje.
